Migracja na platformę Shopify Plus
Migracja połączona z odświeżonym designem i dedykowanymi funkcjami przyczyniła się do wzrostu sprzedaży o 50%.
USŁUGI
Etykieta kursora
Wiedzieliśmy, że sklep GANT jest świetny i wygląda tak, jak powinien. Pytanie, które spędzało nam sen z powiek, brzmiało: czy będzie też odpowiednio działać? Był tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać.
Sklep wystartował w weekend. To nie był „soft launch” ani próba generalna na środowisku testowym: to było prawdziwe wdrożenie. Prawdziwe pieniądze od prawdziwych klientów, z jednoczesnym przełączeniem całego zaplecza operacyjnego. Pierwszym faktycznym testem nie był przegląd designu, a pierwsze zamówienie złożone przez kogoś, kto nie wiedział i nie przejmował się wprowadzonymi zmianami – czy platforma przyjmie płatność, przeszuka cztery oddzielne lokalizacje, zdecyduje skąd wysłać produkty, dogada się z systemem ERP, a jeśli produkty będą znajdować się w różnych miejscach, czy całkowicie bezobsługowo podzieli to jedno zamówienie na kilka paczek z osobnymi numerami śledzenia?
Kilka godzin po starcie zaczęły spływać zamówienia. I oto co się wydarzyło.
GANT to amerykańska marka z siedmiodekadową historią, założona w 1949 roku na fundamencie amerykańskiego sportswearu i stylu preppy, dostępna obecnie w ponad 70 krajach i ponad 600 sklepach na świecie, a zarządzana ze Szwecji. Jednak dla grupy Eren ten projekt nigdy nie dotyczył tylko polskiego sklepu. To był pilotaż z założeniem, że jeśli Shopify udźwignie markę o tak dużej złożoności operacyjnej jak rozproszone zapasy, ERP, logistyka klasy enterprise, to poradzi sobie z resztą portfolio, włączając w to markę Lacoste.
Odrzucając biznesową kurtuazję, cel był jasny: udowodnijcie wartość platformy, albo będziemy musieli przemyśleć cały nasz plan działania.
To drastycznie zmienia podejście do pracy. Nie wdrażasz po prostu strony internetowej. Budujesz argument dla wszystkiego, co nadejdzie po niej.
Punkt wyjścia był daleki od ideału. Głównym wyzwaniem GANT był poprzedni, autorski silnik e-commerce, który generował błędy techniczne, zapewniał słabe doświadczenie użytkownika – zarówno klientów (checkout, wyszukiwanie, filtrowanie), jak i zespołu obsługującego platformę na co dzień, i poważnie ograniczał swobodę zarządzania sprzedażą. Marka bardzo potrzebowała stabilnej platformy, która mogłaby rzetelnie integrować się z systemem Comarch ERP, który pozostał prawdziwym centrum operacyjnym dla rozproszonej logistyki.
Sytuacja początkowa była jednak niewygodna w dwóch konkretnych aspektach:
Zrobiliśmy więc to, co należało zrobić. Uznaliśmy, że poprawne działanie strony Shopify to nasza odpowiedzialność, niezależnie od tego, po czyjej stronie leżał problem z integracją. Przygotowaliśmy warstwę danych, ustrukturyzowaliśmy i zmigrowaliśmy katalog przy pomocy Matrixify, skonfigurowaliśmy stany magazynowe oraz logikę zarządzania zamówieniami, a problem przepracowaliśmy ramię w ramię z zewnętrznym integratorem ERP. Luki zostały załatane. Na koniec pełny katalog został zmigrowany, oczyszczony i zsynchronizowany z systemem ERP w czasie bliskim rzeczywistemu.
W przypadku flagowej marki premium instynkt podpowiada, aby wszystko budować od zera i na zamówienie. My stwierdziliśmy inaczej. Zamiast zaczynać od czystej karty, zaadaptowaliśmy istniejący globalny szablon GANT z rynku kanadyjskiego. Nasz wysiłek skupiliśmy tam, gdzie klienci faktycznie go odczują: na głębokiej personalizacji utrzymującej standard marki, niestandardowych komponentach listingu, dynamicznych tabelach rozmiarów dopasowanych do poszczególnych kolekcji oraz na wyszukiwaniu i filtrowaniu dostrojonym tak, aby kupujący w segmencie premium szybciej trafiał na docelowy produkt.
Była to decyzja podyktowana czasem, a w przypadku projektu pilotażowego, za którym stoi reszta portfolio, szybkość jest kluczowym atutem. Najtrudniejsze wyzwania zrealizowaliśmy tam, gdzie klienci ich nie widzą.
Przekształciliśmy Shopify i system Comarch ERP w głęboką, dwustronną integrację obejmującą cztery lokalizacje: trzy sklepy stacjonarne i centralny magazyn – tak, aby logika routingu zamówień, która pozostaje po stronie ERP (w tym skomplikowane przypadki z życia wzięte, takie jak jedno zamówienie wysyłane z dwóch miejsc jednocześnie), była w czasie bliskim rzeczywistemu odzwierciedlana w Shopify: w stanach magazynowych, statusach poszczególnych części dzielonego zamówienia i śledzeniu wysyłki.
Zautomatyzowaliśmy zwroty za pomocą Shopify Flow i API InPost Szybkie Nadania. Standardowy zwrot procesuje się teraz od początku do końca sam: dobiera rozmiar paczki, na bieżąco informuje klienta i nigdy nie trafia na biurko zespołu obsługi klienta. Ta automatyzacja znacząco odciążyła dział wsparcia klienta, eliminując potrzebę ręcznego przetwarzania standardowych operacji logistycznych. Jednocześnie zwiększyła komfort kupujących, upraszczając proces zwrotu ściśle zgodnie z dyrektywą „one click return”.
Skonfigurowaliśmy również warstwę danych i zgód (GA4, Conversions API, OneTrust, Shopify Privacy API, Google Consent Mode v2 oraz Emarsys przez aplikację Shopify), dzięki czemu marka miała pełną kontrolę nad danymi od pierwszej godziny po starcie, a nie w ramach późniejszego „sprzątania”.

Stany magazynowe we wszystkich czterech lokalizacjach są synchronizowane w czasie bliskim rzeczywistemu z systemem ERP, który decyduje, dokąd trafiają zamówienia i jak się dzielą. Standardowe zwroty w ogóle nie absorbują już czasu zespołu. Statusy zamówień i śledzenie wysyłki płyną z ERP automatycznie – to połączenie, które nie działało we wczesnych testach, teraz cicho pracuje w tle.
Projekt pilotażowy spełnił swoje zadanie. Premiera odbyła się w pracowity, handlowy weekend, najtrudniejsze przypadki działały bezbłędnie od pierwszej transakcji, a grupa Eren ma gotowy szablon do przeniesienia reszty portfolio na platformę Shopify.

Część operacyjną widzimy my, od wewnątrz. Liczby to ta część, którą odczuwa marka i utrzymały się one przez cały pierwszy pełny sezon nowego sklepu, nie będąc jedynie chwilowym wystrzałem w tygodniu premiery.
Porównaliśmy okres marzec – maj 2026 r. w nowym sklepie z tym samym trzymiesięcznym okresem rok wcześniej na starej platformie. Ten sam sezon, stara witryna kontra nowa – co eliminuje sezonowość i izoluje to, co faktycznie zmieniła migracja.
Co kluczowe: przychody wzrosły o 40% rok do roku, podczas gdy ruch zwiększył się tylko o około 20%. Sklep nie tylko przyciągnął więcej wizyt – zarabiał znacznie więcej na każdej z nich. Przychód na sesję wzrósł o 51%, co oznacza, że każda wizyta stała się warta mniej więcej o połowę więcej niż rok wcześniej. Ta różnica między wzrostem przychodów a ruchem jest kwintesencją prawidłowo przeprowadzonej migracji.
Największa zmiana zaszła na urządzeniach mobilnych. W starym sklepie to doświadczenie mobilne było najsłabszym ogniwem. W nowym, konwersja mobilna niemal się podwoiła (+98%), a przychody z mobile skoczyły o 129% – na tyle dużo, że kanał mobilny po raz pierwszy wyprzedził desktop i stał się głównym źródłem przychodów marki. To wizytówka przejścia na nowoczesny sklep zbudowany w duchu mobile-first.
Zmieniła się również ekonomia marketingu. Ten sam budżet reklamowy wspiera teraz sklep, który znacznie lepiej domyka sprzedaż: konwersja z płatnych wyników wyszukiwania (paid search) wzrosła ponad trzykrotnie (+210%), a przychody z kampanii Performance Max urosły kilkukrotnie. Migracja nie tylko ulepszyła sklep – pomnożyła zwrot z każdej złotówki wydanej na marketing.
Sklep wygrał również na jakości, a nie tylko na wolumenie. Nowa platforma przyciągnęła więcej ruchu na szczycie lejka sprzedażowego (top-of-funnel), a mimo to ogólna konwersja wzrosła o 47%, a liczba zakupów o 34%. Sklep, który lepiej konwertuje, nawet gdy sprowadzany ruch jest trudniejszy, jest sklepem po prostu obiektywnie lepszym. W dużej mierze wynika to z decyzji wdrożeniowych: liczba wyświetleń produktów wzrosła ponad dwukrotnie rok do roku, ponieważ nowe komponenty listingów, tabele rozmiarów i wyszukiwarka wykonały swoją pracę na wczesnym etapie, podczas gdy lepsze zarządzanie zamówieniami i checkout z powodzeniem sfinalizowały te sesje na końcu ścieżki.
Tego nie da się ująć w prostej liście funkcjonalności: to uczucie, gdy powierzasz zespołowi migrację, która definiuje przyszłość marki, i patrzysz, jak najtrudniejsze, niewidoczne pod maską elementy po prostu działają wtedy, gdy ma to największe znaczenie.

Dane porównawcze rok do roku – nowy sklep (marzec–maj 2026) względem poprzedniej platformy (marzec–maj 2025), ten sam sezon.
Źródło: GA4 (pl.gant.com).
.jpg)
Na każdym etapie mogliśmy liczyć na ogromne zaangażowanie zespołu wecanfly. Szczególnie doceniam ich wsparcie w trójstronnej komunikacji – nawet w sytuacjach, gdy działania były po stronie innych partnerów zewnętrznych, zespół aktywnie uczestniczył w analizie problemów, proponował rozwiązania i dbał o sprawny przepływ informacji. Dzięki temu cały proces przebiegał znacznie sprawniej.
Szczególnie chciałabym wyróżnić naszego developera, Jakuba, który przez cały okres projektu był niezwykle responsywny, proaktywny i w pełni zaangażowany w realizację wspólnego celu. Efektem naszej współpracy jest nie tylko udana migracja, ale przede wszystkim zdecydowanie lepsze doświadczenie zakupowe naszych klientów oraz nowoczesna, stabilna platforma gotowa na dalszy rozwój.
Z pełnym przekonaniem polecam współpracę z zespołem wecanfly każdej firmie planującej migrację e-commerce lub realizację wymagających projektów technologicznych.”
Natalia Kaniewska
E-commerce Manager
SHOPIFY DEVELOPMENT

Kamil Patyk
CTO
Shopify Development
Jakub Chimiak
Shopify Developer
SHOPIFY DEVELOPMENT
Bartosz Rowiński
Shopify Developer
BACKEND DEVELOPMENT

Janusz Badawika
Backend Developer
QA
Łukasz Żydziak
QA Specialist
Project management

Dagmara Kusyk
Senior Project Manager
Project Lead
Natalia Kaniewska
UAT Testing
Iryna Kuratnik
Masterdata analysis
Emir Togay
Marketing tools technical setup
Ümit Yurtseven
W wecanfly projektujemy i wdrażamy skalowalne rozwiązania na Shopify iShopify Plus. Mamy na koncie ponad 200 skutecznych migracji, co pozwala nam precyzyjnie planować architekturę sklepu, integracje ERP oraz strategię ekspansji na rynki zagraniczne.